Zegarek damski nie jedno ma imię.

Nawet gdy kobieta nie przepada za biżuterią, swoją droga tak jak ja, to ten rodzaj chętnie nosi. Mam na myśli zegarek damski. Jego nadrzędna funkcja – wskazywania godziny zeszła na drugi plan, znacznie ważniejszy jest wygląd, a niekiedy i marka. Obecnie w co poniektórych modelach, ciężko nawet dostrzec na pierwszy rzut oka tarczę zegarka naręcznego.

Wśród kobiecych modeli wciąż jednak chętniej wybierane są wskazówkowe, na tradycyjnym pasku bądź bransolecie. Sportowe, elektroniczne pozostają wciąż dla aktywnych fizycznie, lub nastolatek. W końcu do tej grupy kobiet są kierowane.

Od kilku sezonów bardzo modne są te, na szerokim pasku w przeróżnych kolorach, z ogromną tarczą. Sama jestem ich zwolenniczką. Choć klasyczne elegantki stale pozostają wierne małym czarnym, tzn. niewielka tarcza i czarny, cienki pasek. Nie wątpliwie ten model podkreśli klasę, każdego szykownego stroju.

My, kobiety nie potrafimy poprzestać na jednej torebce czy trzech parach butów. Z niewiadomych przyczyn musimy mieć ich z tuzin, wtedy jesteśmy szczęśliwe. To nic, że połowa z tych rzeczy leży jeszcze nierozpakowana:) Podobnie jest z zegarkami. Lubimy mieć w czym wybierać. Na szczęście teraz już za niewielką cenę możemy nabyć bardzo interesujące zegarki, na każdy dzień inny. Jeśli jednak zależy nam na jego jakości, a niekiedy i na samej marce musimy wyłożyć znacznie większą gotówkę, więc kupimy wtedy jeden, ale porządny. I na to znajdzie się rada. Kiedy bowiem się znudzi wystarczy rozejrzeć się za innym paskiem. Zegarek będzie zupełnie odmieniony za znacznie niższą kwotę niż kupno nowego.

Wybór jest więc nieograniczony. Od cienkich pasków po maksymalnie szerokie; od okrągłych tarcz, przez kwadratowe po te, o nietypowych kształtach, srebrne czy złote. Od koloru do wyboru. Nie ważne czy preferujemy elegancki szyk czy punk rockowy styl, każda znajdzie zegarek na swoją “miarę”.