Powiedz „tak”…
Zaręczyny byłyby niczym bez odpowiedniego pierścionka, a dla mężczyzny usłyszenia magicznego “tak” i włożenia na serdeczny palec lewej ręki krążka. Jednak nim dojdzie do tej wzniosłej chwili przed facetem stoi bojowe zadanie. Mianowicie wybór i kupno odpowiedniego pierścionka dla tej jedynej. Co wbrew pozorom nie jest łatwe, zważywszy na ogromny wybór ich wzorów czy kształtów.
Uważany za tradycyjny pierścionek zaręczynowy to ten wykonany z żółtego złota z jednym kamieniem. Czasy jednak się zmieniły i jak wspomniałam oferta znacznie się poszerzyła. Ostatnio popularne stały się pierścionki z białego złota, wszak wciąż z uniwersalnym oczkiem. Mówi się, że najlepszym przyjacielem kobiety są diamenty, lecz nie każdy przyszły mąż może sobie pozwolić na taki wydatek. Świetną alternatywą są cyrkonie, które równie pięknie mienią się i są dużo tańsze. W końcu kobieta wychodzi za mężczyznę, a nie pierścionek. Co więcej jeśli dama jest przesądna to może woli czerwony rubin, który symbolizuje gorący i namiętny związek. Albo ważniejsza dla niej jest silna, partnerska więź, wtedy trzeba wybrać krążek z szafirem. Z kolei wspomnianemu diamentowi jako najtwardszemu z kamieni przypisuje się trwałość i wierność w małżeństwie.
Z powodu tak trudnego wyboru partner często prosi wybrankę, aby ta sama wybrała odpowiedni pierścionek. Nie jest to złe wyjście, aczkolwiek pozbawione niespodzianki. Dlatego lepiej panowie dyskretnie przyjrzeć się bliżej dotychczasowej biżuterii jaką nosi wasza kobieta. Do tego dołączyć wiedzę, jaką o partnerce posiadacie i na pewno wybierzecie ten właściwy. A nawet jeśli nie traficie w gust, to i tak liczą się chęci ;)