Czy jest kobieta która w głębi serca nie marzy o sukni ślubnej i obrączce którą nakłada na jej palec jej ukochany mężczyzny? Mało prawdopodobne. Chociaż ostatnio na topie są singielki a w dodatku singielki które wychowują same dzieci. Jedna nie będę pisać o samotnym macierzyństwie bo to już odrębny temat.
W dzisiejszych czasach kościelny ślub i składana sobie obietnica przed Bogiem nie ma już takiego znaczenia jak to było za czasów naszych rodziców. Bardzo szybko i często pochopnie bierzemy ślub kościelny i podobnie się rozwodzimy. Nie szukamy kompromisu, porozumienia tylko od razu pada słowo rozwód.
A pamiętacie jakie byłyście szczęśliwe przed ślubem? Zapewne ciągle słyszałyście piosenki w którym można było usłyszeć coś o ślubie, obrączkach itd. Ja może nie mam jeszcze męża, ale już dzisiaj znam na pamięć dwie takie piosenki, które są piękne. Hmmm…. może ta druga nie ma nic wspólnego z miłością, ale pokazuje nasz świat w którym nie zawsze wychodzimy z miłości co jest smutne. Przytoczę tu tylko parę słów tej piosenki:
Już mi niosą suknie z welonem
już cyganie czekają z muzyką
koń do taktu zamiata ogonem
mendelsonem stukają kopyta
Jeszcze ryżem sypną na szczęście
gości tłum coś fałszywie odśpiewa
złoty krążek mi wcisną na rękę
i powiozą mnie windą do nieba
( 2 Plus ! “Windą do nieba”)
Natomiast druga piosenka, która już ukazuje nam prawdziwą czystą miłość jest tekst Pani Krystyny Giżowskiej pt. “Złote Obrączki” A refren brzmi tak:
Złote obrączki i róże płonące,
Rozmowy, które są, jak małe słońca.
Złote obrączki, nasz cały majątek,
Ruchome święto dwóch serc, magicznych rąk.
Są to dwie piosenki o obrączkach, o ślubie, o miłości, ale jedna mówi o miłości czystej a druga nie
Tags: obraczki